środa, 27 lipca 2016

II

Światło porwało lecz mrok oddał. Severus rozejrzał się po pomieszczeniu, był w Hogwarcie na siódmym piętrze. Stał na korytarzu przed Pokojem Życzeń.
-Czy to jest początek?- zastanawiał się w myślach.
-Tak, w tym pokoju właśnie rodzi się Złoty Kruk. - Usłyszał głos, jednak nikogo nie było.
-Kim jesteś?! Kim jest Złoty Kruk?!-Zapytał cały czas szukając źródła dźwięku.
-Jestem sługą Złotego Kruka- Odpowiedziała mała postać wychodząca zza rogu, na której widok mężczyzna doznał szoku.
-Już nawet mnie nie dziwi, że gadam z kotem, McGonagall mnie spaczyła. Wyglądasz jak były pchlarz mojej żony.-Odburknął. - I kim jest ten cały Złoty Kruk?!- Wykrzyczał.
- Puszczę pierwszą uwagę mimo uszu, a co do drugiego pytania Severusie- Skąd on wie kim jestem?- Pomyślał. - Złoty Kruk jest autorem tej księgi. - Pierdolisz...
-Tyle i ja wiedziałem, mnie obchodzi kim jest ten autor!-Powoli tracił nerwy.-Więc teraz masz mi odpo... - Nim dokończył, kot rozmył się w powietrzu.-Świetnie!- Chwila... ,, Tak, w tym pokoju właśnie rodzi się Złoty Kruk" -Przypomniał sobie słowa sługi. Podszedł bliżej ściany i myślał o drzwiach jednak się nie pojawiły.
-KUR..- Gdy chciał uderzyć w ścianę, ręka przeniknęła- No tak to tylko wspomnienie- Przeszedł przez ścianę i zamarł.
Dojrzał na podłodze dziewczynę z burzą loków, siedzącą i lekko skuloną przed księgą taką samą co trzymał w swojej dłoni, nie odrywała od niej wzroku. Wyglądała jakby biła się z myślami. Podszedł bliżej, aby przyjrzeć się jej twarzy, płakała.
-Hermiono...-Wyciągnął do niej rękę, jednak przeniknęła przez nią. Nagle Pokój  Życzeń zmaterializował koło Hermiony pióro i czarny atrament. Spojrzała w kąt sali, zaciekawiony podążył wzrokiem w tym kierunku i dojrzał Krzywołapa, który podszedł powoli i położył się obok właścicielki. Dziewczyna bez wahania podniosła pióro jednak nie użyła atramentu, powstał napis ,,Ta książka należy do Złotego Kruka" napisany jej krwią. Następnie wstała i skierowała różdżkę na kota.
-Inanitas mors vita memoriae*.- Kot zniknął w kłębie czarnego dymu. Następnie skierowała różdżkę na książkę.
-Service pro anima**!- z różdżki wydobyło się białe światło, które oplotło księgę, rozbłysła, a na górnej części okładki pojawiła się tarcza. Taka sama jak w księdze, którą trzymał. Nieświadomie zadawał samemu sobie pytania.
-Co tu się dzieje? Czemu zabiła własnego kota?- Hermiono..
-To jest właśnie początek,- Znikąd pojawił się kot. - Nie zabiła mnie uratowała, byłem stary posiada mnie od maleńkości, nie chciała się rozstawać więc... w sumie otwórz księgę - Otworzył na pierwszej stronie, z pierwszym zaklęciem.

                                ,,Zaklęcie schowania duszy"
Wymowa-inanitas mors vita memoriae
Zaklęcie powoduje schowanie duszy do różdżki, nie pozwalając na drogę w zaświaty aż do wypuszczenia.Dzuszę można zabrać tylko od umierającej osoby. Duszę można odesłać w zaświaty,zostawić błąkającą po świecie jako duch
Zaklęcie może być również połączone kontraktem służby (str.2)

Od razu przekręcił na następną stronę
     
    ,,Służba za życie"

Service pro anima - Zaklęcie uzupełniające do zaklęcia schowania duszy, zaklęcie powoduję przeniesienie duszy do przedmiotu, które będzie jego domem. Dusza będzie chronić przedmiotu, aż do śmierci właściciela, po śmierci dusza ma wybór dalszej służby lub odejścia.

Przekręcił na następną stronę, zobaczył jedynie rysunek eliksiru nim cała zawartość strony zniknęła, przekartkował, wszystko było puste nie licząc pierwszych dwóch stron.

-Miłego odkrywania, Severusie- Dodał kot po czym zniknął.

-----------------------
*inanitas mors vita memoriae- pustka jest śmiercią, wspomnienie jest życiem
**Service pro anima- służba za życie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz